Świeca truskawkowa jest kolejną, która powstała z resztek innych świeczek. Pachnie truskawkowym deserem wywołując u mnie same pozytywne uczucia.
Mam foremki do wyrobu świec, ale tym razem ich nie wykorzystałam. Wolałam parafinę w szkle. Wiem, że brąz nie pasuje do zapachu. Ale najzwyczajniej w świecie chciałam wykończyć tę resztkę barwnika aby nie zajmowała miejsca.
Znów szkło wydało mi się takie nijakie. Otoczyłam pojemnik koronką jej łączenie schowałam pod kwiatem gerbery. Świeca nabrała charakteru.





