Ten lampion kupiłam dawno temu. Spodobał mi się jego ozdobny daszek. Malowanie mniej. Było zrobione bardzo niechlujnie.
Przeleżał w pudle jakieś dwa lata. Aż znalazłam na niego pomysł. Najpierw rozebrałam go na części. Drewniane pomalowałam farbą kredową. Metalowe części wypolerowałam.
Szkło zajęło mi więcej czasu. Musiałam dobrac wzór dopasować jego rozmiar. A później przenieść go na szkło. To był dośc długi proces. Ale w ostatecznym rozrachunku całość chyba prezentuje się dobrze?




