Ikony sa przedmiotem kultu, są podziwiane ze względu na ich walory artystyczne. Możesz mieć podobną w domu. Zaprojektuj, wykonaj, bo ikona decoupage nie jest trudna do wykonania.

Jak przygotować deskę?

Wyczyściłam deskę z kurzu aby klej dobrze do niej przywarł.


Przygotowałam grunt. Mieszaninę szelaku i spirytusu w proporcjach 1:2. Czyli jedna miara szelaku na dwie spirytusu. Ogólnie spirytus w pozłotnictwie, to podstawa. Rozpuszcza się w nim różne specyfiki potrzebne przy pracy. Czyści się spirytusem używane pędzle. Żaden inny rozpuszczalnik nie działa na specyfiki używane z pozłotnictwie. Moi domownicy od wejścia czują kiedy pozłotnictwo jest na tapecie. Zapach procentów informuje ich o tym od rzwi. 🙂 Tak pachnie ikona decoupage. 🙂

Tą mieszanką zagruntowałam tę stronę deski na któą będę później nakładała klej.

Gdy grunt wysechł nałozyłam klej do złoceń. Jest bardzo lepki. Trzeba uważać żeby się nie ubrudzić. Ewentualne zabrudzenia i pędzelek czyści się spirytusem.

Jak przyklejać metaliczną folię?
Poczekałam tyle , ile zaleca producent kleju. W tym czasie pocięłam złotą folię na paski. Wtedy łatwiej nakłada na nierówne powierzchnie. Deska ma wgłębienia, które nie pozwalaja nakładać folii w pełnym jej wymiarze. Do cięcia folii używam nozyczek o ostrzach pokrytych teflonem. Wtedy płatki nie kleją się do narzędzia. Folie pozłotniczą kupuje się w książeczkach. I jeśli masz brak wprawy z pacą z samą folią, to potnij ją razem z paierem książeczki w którym jest umieszczona.

Zaczęłam nakładać powoli pocięte płatki złotej folii. Nie robiłam tego nadmiernie dokładnie, bo chciałam aby ostateczny wynik przypominał przedmiot „z historią”, a nie taki, który świeżo wyjechał z fabyki. Miejsca pod motyw decoupage nie pokrywałam pozłotą. Szkoda materiału i niewiadomo czy klej do decoupage dobrze by się na folii przyjął.


Poczekałam aż folia trochę stopi się z klejem aby przez przypadek nie zaczęły fruwać kawałki złota wokół. Czułabym się jak król Midas, ale powtarzanie czynności nie jest tym, co lubię najbardziej. Prykleiłam motyw Jezusa do deski. Jak pisałam wyżej nie było pokryte folią.

Obrazek zabezpieczyłam lakierem akrylowym. Najlepszy będzie matowy łatwiej się wtedy motyw dostosuje do „historycznego” wyglądu całej ikony.

Motyw otoczyłam reliefem do złoceń. To taki ciekawy specyfik, który daje wypukłe wzory. Poczekałam tyle czasu ile wymaga producent.

Pociełam folię metaliczną w kolorze brązu na paski trochę szersze od reliefu.

Pocięte paski brązu nakładam pęsetą na relief.

Delikatnie docisnełam płatki brązu aby dobrze związały się z klejem reliefu.

Po nałożeniu reliefu ikona ostatecznie wygląda tak.

Później miekkim pędzelkiem pozbyłam się nadmiaru obu folii aby nie przeszkadzały w dalszej pracy.
Sposób na postarzenie przedmiotu.

Następnie przyciemniłam folie metaliczne bitumem, który jest potrzebny żeby ikona wyglądała na nadgryzioną zębem czasu.
Ikona decoupage – zabezpieczanie.

Do zabezpieczenia pozłoty i motywu użyłam szelaku. Ten specyfik miewa różne odcienie dzięki którym możesz wybrać jaką głębię będzie miało Twoje pozłotnicze dzieło. Jak już wspominałam pozłotnictwo spirytusem stoi. Po użyciu szelaku tylko 95% uratuje pędzelek. Na dłuższą metę polecam wybranie i używanie tylko jednego pędzelka do szelaku. Bo prawde powiedziawszy nawet po wyczyszczeniu w spirytusie pędzelek już nie jest taki sam. Poczekałam aż zabezpieczenie wyschnie.

Potem zajęłam się tyłem obrazu. Pokryłam go bejcą aby nabrał rustykalnego charakteru.

Następnym krokiem było zabezpieczenie drewna kilkoma warstwami lakieru akrylowego. A gdy ten wysechł zamontowanie wieszaka.

Tak wygląda końcowy efekt. Miałam pokusę aby wykonać kilka ornamentów reliefem. Ale ostatecznie uznałam, że samą ozdobą jest struktura drewna.
